Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porozumienie w rodzinie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porozumienie w rodzinie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 września 2024

JAK ROZMAWIAĆ Z DZIECKIEM, KTÓRE OPOWIADA O ZDARZENIU W SZKOLE?

Na początek krótka historia...

Kuba wyszedł ze szkoły po lekcjach z bandażem na ręce. Na przedramieniu miał skórę otartą w kilku miejscach. To skutek upadku na żwirowej alejce biegnącej obok boiska. Chłopiec był podenerwowany, ponieważ po lekcjach wybierał na basen ze starszym bratem. Z powodu zdarzenia w szkole jego plany zostały pokrzyżowane. Wracając niechętnie do domu, chłopiec kopał ze złością kamyki na chodniku.
– O, niespodzianka! Kubuś się potknął i stłukł sobie rączkę! – szesnastoletni Bartek aż zagwizdał na widok opatrunku na ręce młodszego brat – Czyli mam wolne od niańczenia braciszka i idę na basen z kumplami! Super! – zaśmiał się głośno na widok miny Kuby. 

– Przestań! To Krzysiek mnie popchnął! To wszystko jego wina! – Kuba podniósł głos, widząc wychodzącego z pokoju ojca – O mało nie złamałem ręki, a Ty się naigrywasz!

– Co tam chłopcy? Co to za afera? – tata zamilkł na widok bandaża. Z pytaniem w oczach dotknął ręki Kuby.
– To wina Krzyśka! On zawsze popycha! Teraz też! I jeszcze się śmiał ze mnie.
– A gdzie byli nauczyciele? Kiedy to się stało? Gdzie? Opowiadaj! – zdenerwowanie mężczyzny rosło z każdą chwilą. Oczami wyobraźni widział kolejne potencjalne zagrożenia, na które mógł być narażony jego dziesięcioletni syn.
– Na długiej przerwie wyszliśmy na boisko. Dwie nauczycielki miały dyżur, ale nie zauważyły że coś się stało. Potem poszedłem do łazienki i tam spotkałem pana od WF. Przemył mi otarcia i założył bandaż.
– I żadnego telefonu do rodziców? A jeśli byłoby to coś poważnego! – ojciec od razu chwycił za telefon – Zaraz to załatwię! Co za nonszalancja!


fot. posrtal.librus.pl

    Historia ta, jest niestety historią jedną z wielu. My, dorośli często ulegamy swoim emocjom, szukamy winnych zdarzenia z udziałem naszego dziecka, zapominamy jednak o emocjach i uczuciach jego samego. Zdenerwowany Kuba wraca do domu potłuczony i zmartwiony, że ominie go wyjście ze starszymi kolegami. Słowa brata i zmartwiona mina ojca podsycały jego emocje. Tata zareagował natychmiast, ale nie był zainteresowany prawdziwym przebiegiem wypadków. Od razu znalazł winnych i zaczął działać – zadzwonił do szkoły. Nie przeczytał wiadomości od nauczyciela, nie wysłuchał opowieści syna, nie sprawdził skali obrażeń. Poddał się emocjom. Wyciągnął na ich podstawie wnioski, a następnie przeszedł do działania. Kuba został ze swoimi uczuciami sam. Stracił okazję wyjścia na basen, zabolała go reakcja brata i bał się telefonu ojca do szkoły. Chłopiec wiedział, że jego wersja wydarzeń odbiega od tej, którą mogli przedstawić nauczyciele, dlatego jego obawy przed konsekwencjami rosły z każdą chwilą.

Jak rozmawiać z dzieckiem, które opowiada o zdarzeniu w szkole

– O, niespodzianka! Kubuś się potknął i stłukł sobie rączkę! – szesnastoletni Bartek aż zagwizdał na widok opatrunku na ręce młodszego brata – Czyli mam wolne od niańczenia braciszka i idę na basen z kumplami! Super! – zaśmiał się głośno na widok miny Kuby.
– Krzysiek mnie popchnął! To jego wina! Przestań się śmiać! Wystarczy, że nie mogę iść na basen. Nie musisz mi już dokładać! – uciął na widok ojca wychodzącego z pokoju.
– Co tam chłopcy? Co to za afera? – tata zamilkł na widok bandaża, po czym dotknął ręki Kuby – Coś poważnego? Boli?
– Trochę. Bardziej szczypało wcześniej, ale pan od WF przemył to środkiem odkażającym i na wszelki wypadek zawinął bandażem, żeby otarcia się nie zabrudziły – tata przyjrzał się synowi uważnie, po czym zwrócił się do Bartka – Ja pogadam z Kubą, możesz się przygotowywać do wyjścia, tak jak planowałeś – objął młodszego syna ramieniem i zaprowadził do łazienki. Tam delikatnie zdjął opatrunek, przyjrzał się otarciom i zapytał chłopca o samopoczucie, zabezpieczając ranę.
– Myślę, że to nic poważnego. Jutro już zdejmiesz bandaż. Powiesz mi coś więcej, gdzie to się stało?
– Na takiej ścieżce wysypanej żwirem, która jest z tyłu starego boiska.
– Hmm… To za budynkiem szkoły? Myślałem, że tam nie wolno Wam chodzić na przerwach, bo trwa tam remont – Kuba milczał. Po długiej chwili ojciec dodał – To jak to było?
– No, bo myśmy chcieli być sami. To poszliśmy tam do tyłu. Taśmy robotników były zerwane, więc pomyśleliśmy, że nie mogą mieć do nas pretensji. Tak się zagadaliśmy, że nie słyszeliśmy dzwonka. Dopiero jak zrobiło się cicho, zorientowaliśmy się, że już trwa lekcja. To ruszyliśmy biegiem. Zderzyliśmy się z Krzyśkiem. Jemu nic się nie stało, bo miał bluzę z długim rękawem, a ja swoją zdjąłem. Potem spotkaliśmy pana od WF i on się mną zajął – Chłopiec niepewnie zerka na ojca.
– Czyli musimy podziękować temu nauczycielowi za sprawną pomoc medyczną.
– Mówił, że wyśle wam wiadomość, że otarcia są nieprzyjemne, ale nie wymagają interwencji lekarza, dlatego nie dzwonił do Was. A ja wróciłem na lekcje. I jeszcze… – umilkł.
– Jeszcze czeka Cię rozmowa z wychowawczynią o złamaniu zasad i pójściu w niebezpieczne miejsce bez wiedzy dorosłych – dokończył tata.
– Rozmowa już była. Obiecaliśmy, że więcej tam nie pójdziemy.
– Czyli nauczka na przyszłość? – wyciągnął rękę w stronę chłopca.
– Tak tato, nauczka! – z uśmiechem przybijając „piątkę”.

Jak reagować, gdy dziecko mówi o zdarzeniu w szkole

    Emocje Kuby stopniowo opadły. Chłopiec zaakceptował, że sam odpowiada za sytuację, w której się znalazł. Pogodził się z tym, że poniesie konsekwencje. Ponieważ opowiedział ojcu prawdziwą wersję zdarzeń, nie miał powodu do niepokoju, że coś wyda się później. Ojciec zaopiekował się synem zarówno fizycznie (sprawdził skaleczenia, zmienił opatrunek), jak i emocjonalnie. Pokazał, że akceptuje prawo syna do popełniania błędów. Zamiast koncentrować się na szukaniu winnych, skupił się na pozytywnych rozwiązaniach.


    Sytuacje, w których uczniowie podejmują działania sprzeczne z zasadami obowiązującymi w szkole czy też przypadkowe zdarzenia zakończone kontuzjami zdarzają się w szkole dość często. Nauczyciele dokładają starań, by zadbać o bezpieczeństwo dzieci. W zdarzeniu opisanym wyżej chłopcy wykorzystali fakt, że nie każdy fragment terenu szkoły był monitorowany przez dyżurujących (ze względu na remont obowiązywał zakaz wchodzenia na teren starego boiska). Uczniowie weszli na teren zakazany. Kiedy doszło do nieszczęśliwego upadku, nauczyciel WF i wychowawczyni podjęli działania zgodne z obowiązującym regulaminem: nauczyciel opatrzył skaleczenie, ocenił, że nie jest potrzebna interwencja lekarza, powiadomił rodziców o powziętych działaniach, wysyłając im wiadomość w e-dzienniku. Wychowawczyni przypomniała zasady i ustaliła z chłopcami dalsze działanie. Oceniła, że dalszy udział rodziców nie jest konieczny. A Kuba? Dostał nauczkę, że łamanie zasad nie popłaca.

wtorek, 28 marca 2023

UWAŻNA OBECNOŚĆ - ROLA RODZICA

Bycie uważnym rodzicem to jedno z najważniejszych zadań, jakie mamy do wykonania, choć współczesny świat nam w tym nie pomaga. Dzisiejszy dorosły jest nie tylko samotny w swoim rodzicielstwie, ale i obciążony różnymi wydarzeniami dnia codziennego, takimi jak nadmiar obowiązków, nadgodziny w pracy, szybkie tempo życia, różne zajęcia dodatkowe, na które wozi dzieci. Nie pomagają nam też technologie, które zabierając czas, powodują rozproszenie i właśnie brak uważności. Działamy wtedy automatycznie, nawykowo. Dlatego musimy zdobyć się na wysiłek i wykazać zaangażowanie, aby przekształcić działania na tak zwanym “autopilocie” w bardziej uważne relacje z dzieckiem.

fot. portal.librus.pl

Filary obecności

Znany amerykański psychiatra Daniel Siegel wraz ze swoją współpracowniczką Tiną Bryson mówi o 4 filarach obecności rodzica:

  • 1 filar - bezpieczeństwo

Zadaniem każdego rodzica jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa. Dzieci, które czują się bezpiecznie mogą badać świat, są pewne siebie i mają przekonanie, że nic złego je nie spotka, a nawet jeśli doświadczają czegoś dla nich niebezpiecznego, to zawsze w pobliżu jest obecny rodzic gotowy do udzielenia wsparcia i pomocy. Dzieci muszą mieć pewność, że rodzice ochronią je nie tylko w sensie fizycznym, ale i emocjonalnym, kiedy ktoś będzie chciał je zranić. Poczucie bezpieczeństwa jest koniecznym warunkiem do rozwoju bezpiecznej więzi z rodzicem.

  • 2 filar - dostrzeganie

Drugi filar polega na dostrzeganiu i widzeniu dziecka. Ważna jest tu obecność fizyczna, czyli wspólnie spędzony czas, zabawy, czytanie, spacery, chodzenie do kina, na łyżwy czy na rower. Budowanie relacji z dzieckiem odbywa się poprzez wspólne działanie. Jednak w tym filarze chodzi o coś więcej niż tylko fizyczną obecność, która jest oczywiście bardzo ważna. Chodzi o dostrzeżenie tego, co dzieje się w świecie wewnętrznym dziecka, o skupienie się na tym, co ono czuje, co myśli i jakie ma wspomnienia oraz przeżycia. Dziecko, które wie, że może liczyć na obecność rodzica, zarówno podczas odczuwania złości, jak i przeżywania radości, czuje, że jest dla rodzica ważne, a to z kolei wpływa na jego poczucie własnej wartości i wewnętrznej pewności.

  • 3 filar - ukojenie

Trzeci filar to ukojenie, czyli bycie fizycznie i emocjonalnie przy dziecku w najtrudniejszych dla niego chwilach. Ukojenie nie oznacza nadmiarowego chronienia dziecka przed wszelkim dyskomfortem i roztaczaniem tzw. parasola ochronnego. Chodzi o to, żeby być przy dziecku, kiedy ono tego potrzebuje. To czasami oznacza odłożenie na bok telefonu, listy zadań do wykonania, wyłączenia telewizora czy laptopa i bycie z dzieckiem tu i teraz, aby pomóc mu wyregulować emocje i dojść do równowagi. Oczywiście, że nasze dzieci będą przeżywały różne trudne chwile, a nawet cierpienie. Ważna jest jednak, aby miały przekonanie i wiedziały, że nigdy nie będą przeżywały tego w samotności.

  • 4 filar - połączenie

Czwarty filar to połączenie 3 pozostałych. Kiedy dziecko czuje się bezpieczne, jest zauważone, dostrzeżone i ukojone, to nabiera pewności, że jego życie i jego świat są przewidywalne. Zyskuje przekonanie, że w relacjach między ludźmi panuje miłość i że poradzi sobie z trudnościami, a jeśli nie, to poprosi o pomoc i wsparcie innych.

Wszystkie cztery filary powinny być obecne w życiu dziecka. Są one równoważne. Pozwalają mu na tworzenie bezpiecznego stylu przywiązania do rodziców, który potem wpływa na jakość jego życia i relacji ze światem.


fot. portal.librus.pl

Jak być uważnym rodzicem?

  • Skup swoją uważność na sobie, swoich emocjach, potrzebach. Być może pomocne będzie praktykowanie w codzienności Mindfulness i zapraszanie do tej praktyki dziecko.

  • Ustal, co jest dla Ciebie ważne w życiu i do czego chcesz wychować swoje dziecko, jakie chcesz, żeby ono było, jak dorośnie. Może to wymagać od Ciebie zwolnienia tempa życia. Trudno być uważnym na siebie i na dziecko, pędząc cały czas i odhaczając wykonane zadania. Aby zwolnić, trzeba ustalić priorytety - jak chcesz żyć, jak chcesz spędzać czas nie tylko z dzieckiem, jak ma wyglądać Twój dzień?

  • Pamiętaj, że wielozadaniowość nie istnieje. Twój mózg jest w stanie skupić się tylko na jednej rzeczy jednocześnie. Nie będziesz w pełni obecny i uważny na dziecko, kiedy spędzając z nim czas, rozmawiając z nim, będziesz zerkać na telefon, myśleć, że musisz odpisać na maila czy przygotować sprawozdanie. Twoja koncentracja jest ograniczona, a uważność i autentyczna obecność wymaga wybrania jednej rzeczy na raz.

  • Spędzaj czas z dzieckiem i całą rodziną - odłóż telefon, wyłącz telewizor, laptopa, idźcie na spacer, pograjcie w planszówki, celebrujcie wspólne posiłki.

  • Bądź blisko dziecka przytulaj je, dotykaj itp.

Bycie obecnym w życiu dziecka to spędzanie z nim czasu bez tak zwanych rozpraszaczy, alei bez oceny, krytyki, nagradzania czy karania. To również słuchanie dziecka z uwagą, bez moralizowania i wartościowania, a raczej przyglądanie się temu, co mówi i co przeżywa z ciekawością i otwartością. Pomagaj dziecku przeżywać emocje - akceptuj je, ale też nazywaj. Twoja uważna obecność pozwala na budowanie bezpiecznej więzi, a co za tym idzie relacji, w której dziecko będzie mogło w pełni wykorzystać swoje możliwości rozwojowe, cieszyć się zdrowiem emocjonalnym i pełnym rozwojem poznawczym, społecznym i intelektualnym.

cały artykuł znajdziemy pod linkiem https://portal.librus.pl/rodzina/artykuly/uwazna-obecnosc-rola-rodzica

wtorek, 18 stycznia 2022

ROZWAŻANIA NAD TYM, CO TAK NAPRAWDĘ JEST NAJWAŻNIEJSZE W ŻYCIU

Zaślepieni codziennymi obowiązkami często nieumyślnie ignorujemy naszych bliskich i zapominamy o najważniejszych wartościach. Musimy być świadomi swojego otoczenia, w przeciwnym razie przegapimy szansę, by zmienić swoje życie na lepsze. Otwórzmy więc oczy i serca, a poczujemy się bardziej spełnieni, zadowoleni i radośni — właśnie taka nauka płynie z poniższych ilustracji.

 

Kiedy nie zwracamy uwagi na otoczenie, możemy łatwo przegapić coś dobrego.


Nie oczekuj dobrego traktowania, jeśli sam nie traktowałeś innych dobrze.


Czasami warto obudzić w sobie dziecko, by poczuć więcej.

Twórz dobre wspomnienia, do których możesz powracać.


Uczymy się od naszych rodziców, a najlepszym sposobem, by okazać im wdzięczność, jest szacunek.

 

Nie można odzyskać utraconego czasu, więc zarządzaj nim mądrze.


Czasu jest mało, więc nie marnuj go na sprawy, które szybko przestają mieć znaczenie.

 

Czas poświęcony na opiekę nad czymś lub nad kimś opłaci się, nawet jeśli na efekty trzeba będzie poczekać wiele lat.

Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl...


Artykuł powstał na podstawie publikacji na profilu jasnastrona.pl https://jasnastrona.com/kreatywnosc-sztuka/14-ilustracji-ktore-natchna-cie-by-w-pelni-wykorzystac-kazda-sekunde-swojego-zycia-3003/?utm_source=tsp_pages&utm_medium=fb_organic&utm_campaign=fb_gr_polish_minute_crafts_5&fbclid=IwAR0IYnfGwwwCxRFPtgEhgFVfN8p6UV-5CZplR--O6Po2qjVpocdeXMiLWus

 

środa, 5 stycznia 2022

E - uzależnienia. Jeszcze norma czy już problem?

Obecnie powszechnie wiadomo, że uzależnić możemy się nie tylko od alkoholu czy narkotyków, lecz także od różnego rodzaju czynności – nazywamy to uzależnieniami behawioralnymi. Jest ich sporo, ale dla dzieci i młodzieży problematyczne najczęściej stają się media i sprzęty – komputer, Internet, gry, telefon.

  fot. konspektypilkanozna.pl

Dodatkowych trudności przysporzyły w ostatnim czasie pandemia i zdalne nauczanie, co wytrąciło rodzicom z ręki główną broń: „Nie jest ci to potrzebne do wykonywania obowiązków!”.

Rozróżnić należy zachowania ryzykowne związane z używaniem multimediów - jednorazowe korzystanie z np. telefonu zbyt długo oraz nadużywanie sprzętów np. kosztem snu czy wypoczynku. Zarówno zachowania ryzykowne jak i nadużywanie  to jeszcze nie uzależnienie, jednak gdy zauważymy je u swojego dziecka, należy bacznie obserwować zachowanie dziecka, najlepiej wprowadzić domowe zasady ekranowe.

Kiedy zatem mówimy o uzależnieniu? Zgodnie z obowiązującymi kryteriami, aby stwierdzić u danej osoby uzależnienie, trzeba zaobserwować u niej co najmniej trzy z poniższych objawów:

  • silne pragnienie lub wewnętrzny przymus (tzw. głód) podejmowania czynności,
  • coraz większa częstotliwość wykonywania zajęć uzależniających,
  • narastające trudności w kontrolowaniu zachowań związanych z uzależnieniem, np.:
    • usilne próby unikania czynności (np. grania na komputerze) często kończące się porażką,
    • niemożność zakończenia czynności,
    • problemy z postępowaniem zgodnie z wcześniejszymi założeniami – przekraczanie wcześniej ustalonego limitu czasu, jaki poświęcimy np. na grę,
  • objawy abstynencyjne występujące w sytuacji ograniczenia lub przerwania czynności uzależniającej:
    • fizjologiczne: bezsenność, pobudzenie,
    • psychologiczne: wstyd, poczucie winy, nasilona lękliwość, rozdrażnienie, zachowania agresywne,
  • powtarzanie określonych zachowań pomimo ich wyraźnej szkodliwości dla różnych sfer życia (konflikty w rodzinie i innych relacjach, np. okłamywanie bliskich, nie wykonywanie obowiązków szkolnych lub domowych, a także zaniedbywanie pracy nad kondycją fizyczną, co może skutkować jej osłabieniem lub innymi fizycznymi dolegliwościami),
  • zapominanie o pozostałych źródłach zainteresowań, przyjemności.

Współczesna psychologia w ostatnim czasie wyodrębniła pewne cechy, które mogą zwiększać podatność na e-uzależnienia. Wśród osób, które korzystają z sieci w sposób nadmierny, obserwuje się:

  • niskie zapotrzebowanie na stymulację (aktywność, wrażenia, dźwięki),
  • sztywność poznawczą – brak elastyczności w myśleniu, niezdolność do zmiany zachowania/przekonań, nawet gdy obecne nie są korzystne,
  • małą odporność na stres,
  • niską wytrwałość w działaniu,
  • nieefektywną kontrolę działania,
  • stosowanie strategii unikania w sytuacjach stresowych, czyli porzucanie nierozwiązanych problemów wywołujących stres i angażowanie się w inne czynności,
  • niską skłonność do współpracy,
  • brak kompetencji społecznych i samotność,
  • unikanie kontaktów towarzyskich w sytuacjach stresowych i niskie realne wsparcie społeczne otrzymywane aktualnie.
Mniej więcej do 12. roku życia dziecko nie jest w stanie w pełni odróżnić gry od rzeczywistości. Dopiero w tym okresie bowiem rozwija się najwyższy etap myślenia u człowieka – myślenie formalne. Dlatego mniej więcej do tego wieku dziecko nie powinno sięgać po agresywne, pełne przemocy gry komputerowe. 
 
Domowe zasady korzystania z mediów
Ważne są wspólne przestrzeganie zasad i refleksja nad tym, w jaki sposób sami, jako dorośli, używamy mediów. W wielu gospodarstwach domowych w ogóle nie ustala się zasad korzystania z telefonu komórkowego czy komputera. Dodatkowo w wachlarzu kar i nagród „wychowawczych” stosowanych przez rodziców w Polsce stałe miejsce zajmuje kara bądź nagroda związana z możliwością korzystania z urządzeń mobilnych i Internetu. Obserwuje się, że dzieci wychowywane w taki sposób częściej od pozostałych mają tendencję do fonoholizmu, czyli uzależnienia od używania telefonu komórkowego. Niejednokrotnie motywem wyposażania dzieci przez rodziców w telefony komórkowe jest potrzeba bycia z nimi w nieustającym kontakcie i złudne poczucie kontroli. Trudno się dziwić, że dziecko uczące się takich wzorców ma potem problem z odłączeniem się od kontaktów z innymi, np. w Internecie. 
 
 fot. vulcan.edu.pl

Szczera rozmowa i ustalenie zasad
Nie warto natychmiast blokować dostępu do komputera, zabierać telefonu, dawać kary itd. Zamiast tego porozmawiajmy szczerze o potrzebach, o tym, co nas martwi, i podejmijmy próbę racjonalnego określenia zasad korzystania z telefonu czy komputera. Przykładowo ustalmy, że:
  • dziecko nie gra w późnych godzinach wieczornych;
  • najpierw obowiązki, potem przyjemności;
  • jest konkretny czas na korzystanie z urządzeń i konkretna częstotliwość, z jaką można to robić (np. dzieci uczęszczające do szkoły podstawowej nie powinny poświęcać na gry komputerowe więcej niż godzinę–półtorej godziny co drugi dzień);
  • weekend jest czasem wzmacniania relacji rodzinnych.
Niech gry i Internet będą konstruktywną rozrywką
Spróbujmy nakłonić dziecko do wyboru gier symulacyjnych, strategicznych, edukacyjnych, familijnych, logicznych. Zachęcajmy do poszukiwania w Internecie informacji na temat swojej pasji. Przekierujmy uwagę na korzystniejszą sferę. 
 
 

środa, 8 grudnia 2021

SWOBODNA ZABAWA - korzyści dla rozwoju dziecka

Współcześni rodzice, zafascynowani portalami społecznościowymi oraz zawartymi w nich treściami, organizują czas swoim dzieciom, rzadko pozwalając im się ponudzić, posiedzieć cz porozmyślać! Dzieci po 16:00, odebrane ze szkoły są zawożone na tańce, basen, dodatkowe zajęcia sportowe czy nauki języka. Zgodnie z zasadą "ile włożę, tyle wyciągnę" nie ma w tym niczego złego, jednak przesadą jest, organizowanie czasu dziecku każdego dnia! Współcześni psychologowie biją na alarm, że wyręczanie dzieci w sferze zaspokajania potrzeby zabawy spłyca ich kreatywność oraz powoduje, że dziecko pozostawione na chwilę samo zwyczajnie się nudzi.

Fundacja "Db@m o swój zasięg" opublikowała broszurę pn. "Swobodna zabawa - 30 korzyści dla rozwoju dziecka" z której jasno wynikają korzyści pozostawienia dziecka samemu sobie. Oto kilka z nich:

 

Swobodna zabawa daje dzieciom możliwość wyrażania swoich emocji i uczuć, pozwala im rozwinąć poczucie kim są.


Aktywna zabawa jest kluczowym czynnikiem rozwoju fizycznego dziecka. Rozwija koordynację oraz motorykę dużą i małą. 


Swobodna zabawa buduje fundament dla życiowego procesu uczenia się i sprawia, że uczenie się jest przyjemne, naturalne i samoczynne.

 


Swobodna zabawa buduje umiejętności poznawcze niezbędne do kontrolowania i samoregulacji zachowania, planowania i rozwiązywania problemów.

 


Szkolne programy zapewniające zabawy dziecka na świeżym powietrzu, o 42% redukują ryzyko otyłości. 

 


Jakość zabawy z udziałem dzieci i rodziców jest ważniejsza niż ich ilość. Kiedy dorosły pozwala dziecku przejąć inicjatywę w zabawie, staje się ona bardziej wyszukana, kreatywna i dłuższa.


Swobodna zabawa stymuluje fizjologiczną reakcję Fight or Flight (walcz lub uciekaj) bez wyrzutu kortyzolu - hormonu stresu. Dzięki temu dzieci ćwiczą, jak radzić sobie z niebezpieczeństwem.



Czas spędzony na łonie natury zmniejsza symptomy ADHD u dzieci.

 


Dzięki zabawom w odgrywanie ról dzieci nabierają lepszych umiejętności językowych i społecznych.


Zabawy w odgrywanie ról czy udawanie uczą myślenia strategicznego i  są kluczowe dla twórczego myślenia i działania.

 

Swobodna, niekontrolowana zabawa zmienia neurony w korze przedczołowej przygotowując mózg do regulowania emocji oraz do planowania i rozwiązywania problemów.


Swobodna zabawa pomaga dzieciom rozwinąć kluczowe umiejętności społeczne i uczy empatii.

Śmiech podczas zabawy poprawia nastrój i pozytywnie wpływa na dobrostan psychiczny, dotlenia organizm i redukuje poziom stresu.


Rysunki oraz niektóre treści zostały pobrane z broszury Fundacji "Dbam o swój Z@sięg".

piątek, 5 listopada 2021

Co będzie się liczyło najbardziej, gdy dzieci dorosną?

Po wczorajszej wywiadówce i rozmowach z zatroskanymi rodzicami dot. przeciwdziałania cyberprzemocy wśród dzieci, już będąc w domu zastanawiałam się, jak jeszcze wspomóc nasze dzieci w życiu w dwóch wymiarach - realnym i wirtualnym? Zaczęłam szukać, rozmyślać... wszędzie przeczytałam, że najważniejsze to BYĆ przy dziecku. Zdałam sobie sprawę (kolejny raz), że najważniejszy jest nasz instynkt jako matki/ojca, zgoda i wspólnota w rodzinie... Wielu rodziców niestety wychowuje swoje dzieci zgodnie z aktualnymi "modami", książkowo, be własnych przemyśleń, własnej inicjatywy - surowo: tak napisali, tak ma być. Gdy coś pójdzie nie tak, a przecież każdy z nas jest odrębną jednostką, rodzica dopada frustracja i moment poszukiwania nowego przewodnika... a to nie tak, na końcu każdego poradnika i tak przeczytamy aby BYĆ. I wtedy pojawiła mi się przed oczami taka oto refleksja autorstwa Dagmary Hicks:


 


fot. chilltorun.pl

Kiedy dzieci dorosną, co się będzie liczyło najbardziej? Zadaję sobie czasami to pytanie, kiedy widzę rozprawki na temat tego, jacy to rodzice są nieodpowiedzialni, niedostępni, zajęci. Jedni przyznają, że tracą cierpliwość, inni chwalą się, że nigdy. nie puszczają im nerwy. Jedni dzieciństwo definiują przez ilość dostępnych gadżetów, inni przez każdą sekundę traktowaną jak inwestycja w przyszłość. Co się będzie liczyło najbardziej? 

Każdy z nas popełni błędy. To jasne. Większe, lub mniejsze. Tak to jest, kiedy próbujesz przejść drogę do najważniejszego życiowego celu bez żadnych znaków, po ciemku.

To się nie będzie liczyło kiedyś, czy karmiłaś butelką, czy piersią, dopóki mogłaś. Czy bujałaś, czy samo zasypiało.

Nie będą się liczyły opasłe tomiska, które przeczytasz i zastosujesz.

Nie będzie się liczyło to, czy tuliłaś do snu, bo tak Ci podpowiadał instynkt, czy nie lulałaś, bo zabronił Ci poradnik.

Właściwie to nie będą się już wtedy tak bardzo liczyły wszystkie metody, które teraz atakują Cię z każdej strony. 

Nie będziesz pamiętała, jak się wściekałaś na rozwalone klocki i dziurę na kolanie.

Nie będą już bolały poranki, które przez kilka lat rozpoczynaliście przed wschodem słońca.

To minie. To wszystko minie. Wyrośniesz kiedyś z pieluch, z przedszkola, z pierwszych szkolnych miłości, pierwszej pracy i własnego M.

To minie, choć teraz czasem uwiera. Choć teraz często nie wiesz, jak przeżyjesz do wieczora, jak przeżyjesz kolejny taki sam dzień.

To minie.

Pewnego dnia, kiedy Twoje dziecko dorośnie, wpadnie na chwilę, bez pukania, prosto do kuchni, otworzy lodówkę, w której zawsze będziesz trzymała coś, co Twój skarb, teraz większy od Ciebie o głowę, lubi najbardziej. Siądzie na kanapie, podkurczy nogi, jak dwadzieścia lat temu i spyta co słychać. Będziesz wtedy widziała, że Twoje dziecko ciężar dorosłości na moment tej wizyty zostawiło za drzwiami, bo przecież obok Ciebie zawsze będzie dzieckiem, niezależnie od wieku. Będziesz czuła, że wciąż możesz pogłaskać je po głowie, a ono nadal chce Ci powierzyć jakąś intymną część swojego życia. Będziesz przekonana, że wierzy, że zawsze pomożesz, wesprzesz, że jeśli będzie trzeba, oddasz ostatnią koszulę i łyżkę zupy. Będziesz wiedziała, że ono wie, że dla Ciebie jest zawsze naj. 

I to się będzie liczyło najbardziej.

Poczujesz wtedy, że Twoje dziecko jest w domu. Bo dla dziecka Twój dom będzie zawsze otwarty.

Co się będzie liczyło najbardziej to ta więź, którą zbudujesz latami. To przekonanie, że szłaś tą wyboistą drogą najlepiej jak mogłaś, choć i zbaczać ze ścieżki zdarzało Ci się czasami. To przekonanie, które wpoisz dziecku, że kochasz je najbardziej na świecie, do ostatniego swojego oddechu. I wszystko, co robiłaś, było z myślą o tym, żeby dziecku było najlepiej. 

Do końca życia będziesz czekać, aż wróci z każdej podróży i kibicować, choćby wcale nie wyrosło zgodnie z planem.

Będziesz ocierać łzy i mieć nadzieję, że co złe, Twój skarb ominie. Będziesz się zawsze martwić.

I czekać.

Czekać, aż wpadnie na chwilę, bez pukania, prosto do kuchni…

♥

Przytul, dłużej potrzymaj w ramionach, pocałuj w czoło, nie spiesz się tak. 

To minie. 

 

 Piękne i bardzo motywujące do wsłuchania się w siebie... aby BYĆ.


źródło: https://www.calareszta.pl/co-sie-bedzie-liczylo-najbardziej-kiedy-dzieci-dorosna/?fbclid=IwAR034pzcHb3Xj6ZiYPI7h4TZf_HlSP9XsGemeDF1JW8gE0TVbvgkafX0vHI

wtorek, 2 listopada 2021

WAŻNE UMIEJĘTNOŚCI, KTÓRE POWINNO POSIADAĆ KAŻDE DZIECKO

Jak wynika z badań Robert Wood Johnson Foundation (odnośnik do treści badania) "dzieci, które nauczono umiejętności interpersonalnych, mają większe szanse na zdrowe i udane życie. Zdobywają lepsze wykształcenie, pracę i ogólnie żyje im się lepiej. Analiza dowodzi, jak ważne jest, żeby już od najmłodszych lat wpajać naszym pociechom różne kompetencje. Dzięki temu będzie im się wiodło w dorosłości, a sami wyrosną na dobrych ludzi". Tak, drodzy rodzice, umiejętności interpersonalnych trzeba dzieci nauczyć poprzez zabawę, omawianie złych nawyków i zachowań oraz poprzez własny przykład.

Podaję kilka zachowań, których nauczenie dziecka spowoduje lepszy start w przyszłość.

1. JAK STAWAĆ WE WŁASNEJ OBRONIE I BRONIĆ INNYCH

fot. jasnastrona.com
 
 Jednym ze sposobów, by nauczyć dziecko, jak bronić siebie i innych, jest zapewnienie mu „kolegi do pomocy”. To przyjaciel, który zawsze się za nim wstawi i na odwrót. Trzeba uświadomić maluchowi, że nie powinno się rozpuszczać plotek i przezywać innych. Warto też zachęcić dziecko, by wyciągnęło rękę do nowych lub osamotnionych kolegów z klasy i spróbowało się z nimi zaprzyjaźnić. Pomoże to nie tylko waszemu szkrabowi, ale przede wszystkim osobie, która akurat potrzebuje wsparcia.
 
2. POLUBOWNE ROZWIĄZYWANIE SPORÓW
 
fot. jasnastrona.com
 
Między najmłodszymi nieustannie dochodzi do kłótni, nawet jeśli są najlepszymi przyjaciółmi. Trzeba przygotować ich na takie sytuacje i pokazać, jak sobie z nimi radzić. Nauczcie swoje dziecko, żeby potrafiło wskazać źródło konfliktu, a następnie odnalazło pokojowe rozwiązanie. Pociechy naśladują swoich rodziców, więc musimy być dla nich wzorem doskonałej komunikacji i empatii.
 
3. ODPOWIEDZIALNOŚĆ I TROSKA
 
fot. jasnatrona.com
 
Odpowiedzialność to szerokie pojęcie. Może odnosić się do odkładana zabawek na swoje miejsce, pomocy w domowych obowiązkach czy opieki nad zwierzakiem. Nauczcie dziecko, że niektóre zadania po prostu muszą być wykonane, a z czasem zaczną je robić, ponieważ będą świadome, że tak trzeba, a nie dlatego, że im kazaliście. Na tym polega odpowiedzialność, bez której niemożliwe jest osiąganie sukcesów w szkole i w życiu.
 
4. WSPÓŁPRACA
 
fot. jasnastrona.com
  
Ucząc dziecko dogadywania się i nawiązywania dobrych relacji z innymi, pomagamy mu odnaleźć się w pracy w grupie, co okaże się niezwykle przydatne w przyszłości. Wpajanie maluchowi umiejętności działania w grupie pozwoli mu rozwinąć wiele kompetencji społecznych, takich jak odnoszenie się do innych z szacunkiem, kompromis, tolerancja, cierpliwość, komunikacja i empatia. Zyska na tym jego pewność siebie oraz zaufanie do innych.
 
5.PRZEPRASZANIE I WYBACZANIE
 
fot. jasnastrona.com
 
Uczenie dziecka, żeby mówiło „przepraszam” nie wystarczy. Trzeba upewnić się, że wie, za co przeprasza i że nie mówi tego automatycznie. Dzieci muszą ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Pamiętajmy jednak, że wielu dorosłych ma problem z wybaczaniem. Przez wiele lat ciągną się za nimi nierozwiązane konflikty z innymi ludźmi. Dlatego też dobrze jest uświadomić dziecko, jak ważne jest przebaczanie i że warto robić to częściej.
 
6. SŁUCHANIE I EMPATIA
 

fot. jasnastrona.com

Będąc dobrym słuchaczem, dajemy odpowiedni przykład naszym dzieciom. Traktowanie ich z szacunkiem i okazywanie zainteresowania tym, co mają do powiedzenia, sprawi, że same nauczą się słuchać innych. To samo tyczy się empatii. Okazując dziecku swoje zrozumienie, zapewniacie mu dobry wzór do naśladowania. Warto dbać o to, by wasza pociecha troszczyła się o innych. Stwarzajcie jej więc okazje do wyrażania współczucia, bo dzięki temu szybciej to pojmie i będzie mogła okazać je innym.
 
7. RADZENIE SOBIE Z PRZYTŁACZAJĄCYMI EMOCJAMI
 
 fot. jasnastrona.com
 
Często zdarza się, że małe dzieci nie radzą sobie z przytłaczającymi je emocjami, a zadaniem rodzica jest przeprowadzić je przez te trudne momenty. Trzeba poświęcić czas, by zauważyć i nazwać ich uczucia, a dzięki temu nauczą się je dostrzegać w przyszłości. My, dorośli, również powinniśmy to robić, ponieważ naszym zachowaniem dajemy przykład najmłodszym. Warto dzielić się z dziećmi naszymi odczuciami, a następnie uczyć je, jak sobie z nimi radzić i pokonywać problemy.
 
8. RADZENIE SOBIE Z ROZCZAROWANIEM
 
fot. jasnastrona.com
 
Nasze dzieci już na bardzo wczesnym etapie mogą doświadczyć pierwszych rozczarowań i powinny wiedzieć, jak sobie z nimi radzić. Rodzice muszą słuchać i zrozumieć, przez co przechodzą ich pociechy, a następnie odnieść się do tego i poszukać rozwiązania. Trzeba uświadomić dziecko, że rozczarowania są częścią życia. Najważniejsze, by pokazywać maluchowi, że w niego wierzycie, zamiast go krytykować.
 
9. OPTYMIZM I MIŁOŚĆ DO WŁASNEJ OSOBY

fot. jasnastrona.com
 
Pokazywanie najmłodszym pozytywnych stron, docenianie ich wysiłków i uczenie, że porażka to nic złego, buduje poczucie optymizmu, które bez wątpienia przyda im się w życiu. Dziecko powinno też nauczyć się miłości własnej. Pokażcie mu, jak wierzyć w siebie i postrzegać się w pozytywnym świetle. Chwalcie dziecko. Możecie zrobić z tego zabawę i każdego dnia pytać je, co najbardziej w sobie lubi lub kocha.
 
10. ZARZĄDZANIE CZASEM
 
fot. jasnastrona.com

Możecie pokazać dziecku, jak zarządzać czasem, ustalając godzinę, o której ma się położyć do spania i ucząc je, by samo punktualnie szło do łóżka. Dotyczy to również porannych pobudek. Warto stworzyć dla dziecka kalendarz, w którym będą zaplanowane cotygodniowe zajęcia i obowiązki. Bardzo ważne jest także trzymanie się ustalonych godzin posiłków, gdyż maluch musi nauczyć się, że cała rodzina je razem o tej samej porze.
 
Artkuł powstał w oparciu o tekst "10 niezbędnych umiejętności, które powinno nabyć dziecko przed ukończeniem 13 lat" dostępnym na stronie  https://jasnastrona.com

wtorek, 28 września 2021

O LĘKU I STRACHU NIE TYLKO U DZIECI

Polecam godzinny webinar dla rodziców pn. "WspieraMY relacje - Rodzice - o lęku i strachu nie tylko u dzieci. Jak być wsparciem dla dziecka" prowadzone przez edukatora centrum szkolenia nauczycieli Librus p. Marię Tuchowską.

Podczas szkolenia dowiemy się między innymi jak zostać drugim kurczakiem?, co to jest strachometr? Poznamy tzw. lęki rozwojowe u dzieci  

fot. ze szkolenia
 

oraz techniki redukcji stresu

fot. ze szkolenia
 

fot. ze szkolenia
 

Dowiemy się również jak rozmawiać z dzieckiem przeżywającym negatywne emocje - etapy rozmowy wspierającej 

fot. ze szkolenia
 

 oraz czynniki warunkujące zdrowy rozwój dziecka.

POLECAM!!! 

link do szkolenia: https://www.youtube.com/watch?v=PaAeiMeyQ9g&list=PLWuGvFSnLu38-nqaLlyxW0oHBXRF1D3uX&index=4


środa, 31 marca 2021

BAŁAGAN W GŁOWIE? POUKŁADAJMY TO!

 PODSUMOWUJĄCE HASŁO DNIA:


Dobrnęliśmy do ostatniego hasła dnia. ZŁE CHWILE MIJAJĄ! 

Życzę wszystkim spokojnych i rodzinnych świąt... do zobaczenia w szkole STACJONARNIE:)

piątek, 26 marca 2021

czwartek, 25 marca 2021

BAŁAGAN W GŁOWIE? POUKŁADAJMY TO!

 Pod takim hasłem ruszyła internetowa akcja Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę promująca nową stronę Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111.


Akcja zawiera kilka plakatów przeznaczonych głównie dla młodzieży, ale myślę, że i my dorośli możemy śmiało z nich czerpać! Działają kojąco na wszystkich. 

Wkroczyliśmy właśnie w bardzo trudny czas, czas niepewności, izolacji, ponownego zamknięcia szkół... Każdy z nas, zarówno dzieci, młodzież, my rodzice jak i seniorzy jesteśmy już tym bardzo zmęczeni. Niby dni płyną tak samo, a jednak zupełnie inaczej. 

Dlatego na pocieszenie,  podaję HASŁO DZISIEJSZEGO DNIA: